poniedziałek, 15 kwietnia 2013

"Miłość z kamienia" czyli świadectwo rozkładu


Książka Jagielskiej chodziła za mną od momentu, gdy w środku nocy trafiłam przypadkowo w telewizji na recenzję jej powieści. Początkowo byłam nastawiona do niej bardzo sceptycznie, kilka razy spaliłam się na polskiej literaturze, nigdy również nie przepadałam za ideą biografii, do tego jeszcze tytuł przywodzący na myśl nieco mniej poważne pozycje amerykańskich pisarek w średnim wieku. Coś mnie jednak ciągnęło do tej książki, a obejrzana recenzja jedynie potęgowała to uczucie. Postanowiłam zatem na nią zapolować sprawiając sobie ciekawy prezent urodzinowy. Trochę biegania po księgarniach i stało się.

Narratorką i główną bohaterką "Miłości z kamienia" jest Grażyna Jagielska, żona znanego i utytułowanego korespondenta wojennego Wojciecha Jagielskiego. Na ławeczce w cieniu drzew opowiada ona Lucjanowi kolejne lata swego życia. Chodzi na terapię, która ma pomóc jej pozbyć się objawów stresu bojowego. Szuka początku problemu i punktu, po którym powrót do normalności nie był już możliwy. My zaś towarzyszymy jej w tej podróży, oceniamy i próbujemy zrozumieć. Wszystko zaczęło się tak niewinnie, poznanie Wojtka, wspólne pasje i podróże po Indiach:

"Poznawaliśmy się w drodze, to dobry sposób. W podróży następuje pewne zagęszczenie zdarzeń, sytuacji i kryzysów. To takie poznawanie na szybko: drugi człowiek w pigule."[1]

Autorka wspomina o projektach i marzeniach, pomysłach, które mamy przecież wszyscy, a które życie oddala na dalszy plan. Teraźniejszość, która po prostu się wydarzyła. Teraźniejszość, która z czasem coraz silniej rozpychała się łokciami sprawiając, że dotychczasowe plany miały coraz mniejsze oparcie w rzeczywistości. 

photo credit: StudioTempura via photopin cc

W "Miłości z kamienia" Jagielska opisuje jak wojna wkrada się niepostrzeżenie do jej życia. Nie jest to jednak wojna wygładzona i bezimienna, którą oglądamy wieczorem w serwisie informacyjnym by później śmiać się na komedii czy wyjść ze znajomymi na piwo pozostawiając dalekie konflikty za sobą. Wojna w przypadku Jagielskiej ma twarze, imiona, rodzinę, zajmuje miejsce na ulubionym fotelu w salonie, a przecież za oknem słońce, ludzie idący do pracy, dzieci bawiące się w berka. Wszystko nie tak.

"Wierzyłam, że pozostawiając ją [wojnę] w sferze ciszy, pozbawiam ją części złej mocy. Czerpałam z niej korzyści, miałam dzięki niej tego indyka i francuską brytwannę z grubym dnem, ale nie mogłam omawiać najkrótszych dróg prowadzących do Czeczenii. Uważałam, że jest to trochę nieprzyzwoite. Chyba sądziłam, że mówiąc o tym, zahaczamy o szaleństwo.
- Może przez Inguszetię? - zagadnął Wojtek [...] - Przez Moskwę mogę nie zdążyć.
Nie wiedziałam, gdzie leży Inguszetia - robiłam indyka w marynacie korzennej, pilnowałam się, żeby nie zahaczać o szaleństwo."[2]

Książka ukazuje również potężne wyobcowanie Jagielskiej, która po latach nie mogła już odnaleźć się w gronie znajomych i rodziny, bo i jak tu znaleźć wspólne tematy do rozmów, podobne obawy i troski? Czy możliwe jest wytłumaczenie innym sytuacji, w jakiej się znajdujemy w sposób, który pozwoli im zrozumieć naszą postawę, czy może nie zawracać sobie tym głowy?

Każdy z nas może utożsamić się z narratorką. Może nie na taką skalę i nie we wszystkich wymiarach nieszczęścia, jakie ją dotknęło, kto jednak nie miał w swym życiu okresu, w czasie którego czuł się wyalienowany, niezrozumiany, czuł, że problemy jakie go otaczają zwyciężyły zanim nawet zrozumieliśmy, że należy walczyć?

Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki, brak w nim bowiem sztucznego heroizmu czy usilnych prób wytłumaczenia się przed kimkolwiek. Historia opowiedziana w sposób prosty, bez ozdobników. Miłość nie jest mdła. Nie jesteśmy świadkami wielkich namiętności, a jednak to właśnie to uczucie miłości jest decydujące. Oddanie drugiej osobie.

Zdecydowanie polecam.

Plusy
Minusy
  • Brak sztucznego heroizmu i męczeństwa
  • Prosta, ale nie prostacka narracja, która w nieskomplikowanych słowach porusza istotne problemy i zjawiska
  • Wyjątkowo absorbująca historia
  • Wpuszczenie czytelnika w trudny, bardzo intymny fragment życia autorki

  • brak

[1] Jagielska, G. (2013) Miłośc z kamienia. Życie z korespondentem wojennym, Wydawnictwo Znak: Kraków, s. 16.
[2] Ibidem, s. 40.


Książka przeczytana w ramach wyzwania "Polacy nie gęsi".

10 komentarzy:

  1. Pragnę przeczytać tę książkę i jestem praktycznie pewna, że przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mimo, że po przeczytaniu nie mogłam sobie znaleźć miejsca w domu (a może właśnie dlatego?). Książka poruszyła mnie dużo bardziej, niż mogłam się tego spodziewać. Daj znać, jak tylko dostaniesz książkę w swoje ręce! ;)

      Usuń
  2. Mnie też ta książka bardzo poruszyła. Zarówno treść jak i forma. Najsmutniejsze były rozmowy Jagielskich- ona o domu, on o wojnie- nie słuchał jej, tak bardzo się rozmijali.
    No i ja też byłam zaskoczona, że to jest naprawdę dobra książka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się i podpisuję pod tym, co powiedziałaś ;) Uwielbiam, kiedy książka tak zaskakuje i niebezpiecznie wciąga, tylko jak tu teraz znaleźć kolejną dobrą powieść, po przeczytaniu czegoś tak poruszającego? Póki co odreagowuje nieco mniej ciekawymi lekturami... niestety ;)

      Usuń
  3. Witaj :)
    Cieszę się, że dołączyłaś do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki! Zawsze lubiłam fantastykę, więc trochę się powyżywam ;)

      Usuń
  4. Jestem zainteresowana mocno tą pozycją. Świetna recenzja:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i gorąco zachęcam, bo naprawdę warto. Będę czekać na Twoją recenzję, pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  5. Trudna tematyka. Książka wydaje się być mocno refleksyjna, podobnie zresztą jak "Poczucie kresu". Przeczytam chętnie, ale może niekoniecznie wiosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie rozumiem, sama po przeczytaniu obu książek musiałam odetchnąć i chwycić za coś lżejszego i nieco bardziej optymistycznego. Co oczywiście nie zmienia faktu, że obie książki uwielbiam ;)

      Usuń